2005-03-17 19:42:16 >> zastoj O.o
długo mnie tu nie byc..ale to nadrobimy :)
ostatnie dwa tygodnie spedziłąm nadwyraz intensywnie XDDD
1)Magnificion ^__^ Kraków (5-6.03)
konwencik rulez... spotkałam sie z DUZA iloscia znajomych i nieznajomych tesh :)
Seme Pandi :**** dziekuje za milutko spedzony czas za lizaczka kwiatk:** i kalendarz z HIDUSIEM *____* (wisi juz na scianie przy łózku :)
Sumircia i jej ciszki plecaczek i cala reszta :) jestes niesamowita :)czekam na sukienusie ^__^
Hadzik ...ta pani mnie powalila jest niesamowita i bardzo ciekawa :)mam naprawde niesamowite podejscie do ludzi i fajek :)
jednym slowem było zaczepiscie i che powtorke ^__^ wiecej takich imprez
2)Pacon :) Warszawa (11-14.03)
male dziwne cos z dziwnymi ludzmi i pizza HUT na czele XDD i z kochanym Evusiem-Izabella :)w pieknych pantalonkach :) uwielbiam cie :) i dziekuje za kotka mrocznego :****
Dokke wymiatal na papra para i DDR-ach wraz z Samuelem i...(drap drap ) skleroza :( a potem spotkanko mangowe w jakims dziwnym miejscu..
Shinnma:** Wywloczek:** i moje kochane wnuczątko Krall:**** było fenialnie :)chce powtorke a potem..było....
skomentuj (0)
2004-12-23 11:31:05 >> Blood ^__^ part one and two :)
w loncu gdzies sie wyrwałm i to na nie byle jaka impreze :)
byłąm na Bloodzie (japonski zespol rockowy :)było niesamowicie :)
pociąg....
wiec kolo godz.1600 wyruszyliśmy z naszego pieknego miasta do Warszawy w skladzie 3 osobowym :) ja Van i Katze.
Juz tutaj nam zaczelo zdrowo odbijac...
bo jak można wytłumaczyć rzucanie sie makaronem z zupek chinskich XDDDD a potem czytanie Cosopolitna tzn.Katze czytal swoim słodkim glosikiem artykuł"jak kobieta ma zadowilić męzczyzne " XDDD dzieki temu sprawiliśmy ze uciekl matematyk z naszego przedziału :lol:
potem niesamowita akcja z konduktorem i lejcym sie piwkiem :)bylismy na fajce i przyszedl konduktor ktory kazał nam zaplacic dopłate w wyskosci 3 zlotych...lajcik...wchodzimy do przedzialu a on pływa XDDDD..wyalało nam sie piwko spod siedzien i wraz z papulkiem zaczelismy je zaslaniac naszymi butami,Van schował sie w oknie i sie polewał..a jakas pani załozyla kaptur sie smiala na maksa...ale najdziwniejsze jest to ze konduktor tego nie widział XDDDDDD(dziwny konduktor =.=')oki dojechaliśmy na 22.20 do Wa-wy...:)
nocke spedzilismy u Gothic (tzh za to babciu:**jestes kochaniutka:))bylo interesujaco tam i to bardzo:)o godz 1.00.mieslismy isc lulu..ale madrej Neko zachcialo sie palic i zabrała Vana na papieroska który skonczył sie po 2,5 godzinach gadaniem z moim synkiem(tia zostalam mamusia ^__^)na temat roznych dziwnych rzecz XDDDDD(np.czy kazdy harcerz zrobił kupe w majtki ??XDD)nawet siedzac pod kocem sie zmarzlismy brr...
i wkoncu wrocilismy pod kołderki i zaczelismy sie rzuca na siebie :LOL:nie zabrkło zupki chinskiej paluszków i picia z buteli przezroczystej :)w koncu pól godzinki przed wstanie zapdlismy w lekki sen..ale kochana Babcia nas brutalnie obudzila...grr..oslepila nas swiatelkiem:(potem było jedzonko na czsi wyscig do pociagu który nas zawiózł do Wa-wy :)tam spotkalismy sie na 5min z Katze:**i Mandi :**. Oni sa poszli i my se poszlismy...
i tu zaczela sie przygoda..szukalismy wraz z Van-chanem jedzonka.Zajeło nam tobite 3 godziny XDDD w miedzy czasie zwiedzilismy najwazniejsze obiekty stolicy i chcac niechcac wyladowalismy w PizzaHut:)tam..było ciekawie...traktowali nas jak dwie dziewczynki :lol:a my temu nie zaprzecalismy :)najedlismy sie wielka pizza i wypilismy dwie kawki:)potem spotkalismy sie z Kasia i Ashem :)i poszlismy do "pubu pod beczka" tam było ciekawie...picie dyskusje o dziwnych rzeczach i z Vanem doszlismy ze zrobimy forum :lol:.
kolejny etep naszej podrózy to było znalezienie "progresji"....dziwne to było...omal zawłu nie dostałam na stacji metra...czemu mnie nikt nie uprzedził ze tam sa kanary?!??!?!?!!?!?
chcieli od nas 180 zlotych..ale dzieki udfanym pertraktrcja Kasi zapłacilismy tylko 50 zlotyhc !!!chwala bogu :)i po godzinie dojechalismy pod klub...
tam jakims dziwny sposobem zespól mi sie humorek...Vanowi było słaoba i odlatywał...ale dzieki Yunowi Ryori i reszcie ludzi jakos przezylismy to:)o 18.00 zaczeli wpuszac...udalo sie wejsc dzieki szwagierce Vana Caliiscie:*
w środku była big..kolejka do szatni.....zamiast w niej stac zaczelam sie przebierac a potem kochana Shinma mnie pomalowała i było słodko:)koncert bylo napradw udany gdyby nnie krzyki i piski zmutowanych fanek :)ale dalo radu :)Fuki jest cute ^__^ja che go na własność....potem była impreza elektro-gotycko-technowa(wiem ze to dziwne brzmi XDD ale inaczej niewiem jak to okreslic:)bawilismy sie sietnie...bylo naprawde udnaie....DjMoon pokazł klase *.* kolo 3.00 zaczala impreza przygasac...i sie zmylismy do centrum stolicy..hmm wyobrazie sobie chodzenie kolo 4.00 po uliczkach Warszawy w poszukiwaniu jakiegos cieplego miejsca ubranina czarno i nieprzytomni XDDD..i takczy siak wyladowalismy na dworcu XDDD.Gdzie był Ryo:* Jun:* i dwie osoby których ksywek nie pamietam(gomen)zasypiali wszyscy na stolikach..pani tam pracujaca nie była z zbytnio szczesliwa :)zglodnielismy i poszlismy w poszukiwniu jedzenia...znalezlismy dlugie zapiekanki..mniam..a przy okazji sprawdzilismy o ktorej mamy pociag bo siedzenie do 12.30 jakos nam sie nie widzialo(chociarz to krotko z porowniem do 23.30 XDD) i byl pociag o 8.00
pozegnaie bylo łzawe..kochan Ryo-chan..biegla zmeczona za pociagiem i macha łapkami nam:****jestes urocza
pociag..part two:)
zasypialismy....pan konduktor brutlnie nam to przerwal..i Van nie przytomny stwierdzil ze ma 13 biletow XDD i niechce mu sie ich szukac :)ale sie zmógł i wyjal je z kieszni w spodniach :)potem dogalismy sie z naszym wpsol pasżerem który wspominal czasy jak jedził na Woddstock :)było lajtowo...
w koncu dojeclismy do naszego pieknego miata..zaprowdzila Vana na busa..który wlasnie odjerzał i pojechalam do domku...
itak sie konczy piekny weekedn koncertowy :)
było warto naprawde :)
skomentuj (10)